.:Strona główna

.:Powrót

:: Historia Piekar Śląskich część I: Piekary w pradziejach i średniowieczu. ::

Kiedy każdego dnia mijamy te same budynki, mury czy place, przejeżdżamy samochodem obok dobrze nam znanych miejsc, są one dla nas codziennością, niczym niezwykłym, szarością codziennych zajęć. Jesteśmy w innych miastach i zachwycamy się pięknem budowli, ich niezwykłą historią i urokiem. Czy aby nie jest to czas na sprawdzenie prawdziwości powiedzenia "cudze chwalicie, swojego nie znacie"?

Wiele miejsc ma swoje niezwykłe historie. Nie o wszystkich wiemy, nie do wszystkich jesteśmy już w stanie dotrzeć, o niektórych nie dowiemy się już nigdy. Ale są rzeczy, są wydarzenia i postacie, są ludzie i ich niezwykłe czyny, o których warto pamiętać. Najdziwniejsze, że często wszystko to jest na wyciągnięcie ręki, tuż za rogiem ulicy, za dobrze znanym nam zakrętem, na ulicy, którą zawsze chodzimy na spacery. Kiedy ktoś pokaże nam ciekawe miejsce, wtedy jesteśmy w ogóle zdziwieni faktem jego istnienia. Jak to? To tutaj to właśnie to? Tutaj się to stało?

I wtedy przychodzi chwila na zastanowienie. Zazwyczaj dochodzimy do wniosku, że trochę wstyd, iż nie wiedzieliśmy tego wcześniej. Pewnie, można przecież powiedzieć, że nie miał nam kto tego powiedzieć. Ale zawsze będziemy już patrzeć na to miejsce inaczej. Już nie tak, jak dotychczas, kiedy nie zauważaliśmy go wcale. Teraz będziemy traktować je z należnym szacunkiem, a może nawet opowiemy komuś innemu to, co już sami wiemy. Tak właśnie można ocalić pamięć.

Jeżeli któremuś z mieszkańców Piekar Śląskich wydaje się, że jego miasto nie jest niczym ciekawym i stało na uboczu wielkich wydarzeń historycznych, jest w ogromnym błędzie. Region, w którym żyjemy nie mógł pozostać na marginesie wydarzeń, które dotyczyły nie tylko naszego regionu czy kraju, ale i całej Europy. Co więcej, tu właśnie żyli, mieszkali i spędzali swoje życie ludzie, którzy ową historię tworzyli.

Co było najpierw? Piekary? Kamień? Bytom czy Tarnowskie Góry? Dlaczego osada powstała? Dlaczego dzisiaj nasze miasto ma taką postać a nie inną? Wypadałaby udzielić odpowiedzi na owe pytania. Ale żeby móc to zrobić, trzeba znać, przynajmniej w minimalnym stopniu historię regionu, w którym się żyje.



Najstarsze ślady pobytu człowieka w naszym regionie pochodzą sprzed około 70 tysięcy lat. W rejonie Siemoni odkryto pochodzące z twego okresu szczątki ludzkie. Była to tzw. starsza epoka paleolitu. Ówcześni ludzie byli koczownikami często przenoszącymi się z poszukiwaniu żywności z miejsca na miejsce. Tak też odkryte ślady to tylko pozostałości tymczasowego obozowiska.

Później, w epoce kamienia i samej rewolucji neolitycznej, kiedy nastąpiło przejście od koczowniczego do osiadłego trybu życia ( lata 4000 - 1800 p.n.e.), a także w następnym okresie zwanym epoką brązu, nie widać w naszym regionie śladów stałego osadnictwa, jednakże w Dąbrówce Wielkiej, na terenie Kamienia i samych Piekar odkryto ślady zamieszkiwania w tym czasie tych terenów. Dopiero u schyłku tej epoki obserwujemy rozwój akcji osadniczej, szczególnie w okolicach dzisiejszego Bytomia (wzgórze Św. Małgorzatki - kto dziś wie, gdzie to jest?). Było to około 700 r. p.n.e. Już wtedy pojawiły się wyroby z ołowiu, najprawdopodobniej pochodzącego z miejscowych złóż, co świadczyło by o tak wczesnych początkach wydobycia kruszców.

Kiedy na naszych ziemiach pojawiła się tzw. kultura łużycka, nasz region był w bezpośrednim rejonie jej oddziaływania. Kiedy kultura zaczęła zanikać, a było to w IV-III w. p.n.e., w naszej okolicy również zaczęła zamierać działalność osadnicza. Być może stało się tak dlatego, że przez obszar dzisiejszego Górnego Śląska w V w. p.n.e. przetoczył się potężny najazd pochodzących z obszaru dzisiejszej Ukrainy Scytów, co położyło kres kulturze łużyckiej, a więc i także przerwało osiedlanie się ludzi. Osady, które istniały wcześniej zostały najprawdopodobniej zniszczone, a nowych osadników nie było.

Ostatnie lata przed naszą erą to okres silnych wpływów celtyckich ( w regionie odkryto monetę celtycką) - rozwinęła się wtedy kultura przeworska, której przedstawicieli uważa się już za bezpośrednich przodków Słowian. Znaleziska monet rzymskich świadczą o tym, iż przedstawiciele tej kultury utrzymywali żywe kontakty handlowe z Imperium Rzymskim. Wiele śladów tychże kontaktów znaleziono w niedalekiej okolicy. Był to I - IV w. naszej ery. W tym okresie wielkie Imperium Romanum rozciągało się na ogromnym terytorium, ale już pojawiły się pierwsze symptomy nadchodzącego kryzysu. I z tego właśnie okresu pochodzą ślady najstarszych odkrytych dotąd stałych osad, między innymi pobliskiego Bytomia i piekarskiego Szarleja. Należy również wspomnieć, iż w samych Piekarach odkryto ślady osad z okresu rzymskiego (na ul. Pokoju w Kozłowej Górze i w Szarleju na ul. Wyszyńskiego - w okolicach "Transmaszu").

Jednakże w IV wieku na Europę spadł najazd wojowniczych azjatyckich Hunów pod wodzą słynnego Atylli nazywanego "biczem bożym", który dotyka również, choć wydaje się, że w niewielkim stopniu, także naszych ziem. Europejczycy przerażeni najazdem, a szczególnie brutalnością najeźdźców, przemieszczali się we wszystkich kierunkach, co niewątpliwie miało też miejsce na naszych ziemiach. To okres tzw. Wielkiej Wędrówki Ludów, która bezpośrednio przyczyniła się do upadku Imperium Romanum. Spróbujmy wyobrazić sobie wielki ludzki exodus, który przetoczył się przez nasze ziemie. Tak czy inaczej osadnictwo i działalność ludzi przeżywała znowu swój regres, który pociągnął się przez dłuższy okres czasu. Dopiero wczesne średniowiecze przyniosło ze sobą powrót akcji osadniczej.

Nie wszyscy znają też przynależność państwową tych ziem. W IX wieku nasz region wchodził w skład państwa wielkomorawskiego (przodka Czech), a wcześniej, być może, do owianego mgłą niewiedzy pogańskiego państwa Wiślan. Natomiast w X wieku byliśmy bez wątpienia pod władzą Czechów, by w końcu pod koniec wieku stać się własnością pierwszego Piasta - Mieszka I. Potem przechodziliśmy kolejne zawirowania historii związane z konfliktami prowadzonymi przez Piastów. Ciekawym jest, iż niektóre przesłanki wskazują na to, iż w tym czasie byliśmy częścią Małopolski i nie byliśmy wiązani z resztą Śląska. Między innymi wskazywałaby na to zależność tych terenów od krakowskich biskupów. Właściwie jednemu z Piastów, Mieszkowi Plątonogiemu zawdzięczamy, iż przyłączając nas do księstwa opolskiego oderwał jednocześnie od Małopolski - tak zaczęła się nasza śląska historia.

Jakie były wówczas zajęcia miejscowej ludności? Głównie było to rolnictwo. Z miejscowych rud dla własnych potrzeb wytapiano żelazo. Nie było więc wtedy jakieś wielkiej akcji wydobycia kruszców. Oprócz tego dość powszechnie zajmowano się tkactwem.

Bez wątpienia okoliczne osady związane były bezpośrednio z powstaniem miasta Bytom - tego na wzgórzu Św. Małgorzatki. Okoliczne miejsca osiedlania się ludzi były mocno związane z bytomskim grodem i pełniły rolę wsi służebnych, co było w średniowieczu całkowitą normą. Dopiero XIII wiek i nowe prawa polegające na lokowaniu miast na nowych zasadach i uzyskania przez nie samorządu miejskiego doprowadziły do sytuacji, iż miasto Bytom przeniosło się na pobliskie miejsce, gdzie jest do dzisiaj. Było to również spowodowane zniszczeniem samego grodu na Małgorzatce, czego dokonali Mongołowie (zwani inaczej Tatarami), żołnierze wielkiego, ale nieżyjącego już wtedy Dżingis-chana, pustoszący w tym okresie ogromne tereny Azji i Europy, a więc i nasze ziemie.

Bez wątpienia miasto Bytom lokowane na nowych zasadach zaczęło się bujnie rozwijać, a wraz z nim okoliczne osady. Wtedy też mamy pierwsze ślady istnienia Kamienia czy też Dąbrówki Wielkiej. Akt lokacyjny miasta Bytom pochodzi z 1254 roku, a pierwsza wzmianka o Piekarach z 1253 roku, co nie oznacza oczywiście, że osada nie istniała już wcześniej. Jednak wyraźnym śladem jest dokument biskupa krakowskiego Pawła z Przemankowa, który wystawiony z datą 4 października 1277 roku tworzył nową parafię w Kamieniu, której między innymi miały podlegać i Piekary. Dotąd oczywiście tereny te podlegały parafii na bytomskiej Małgorzatce. Świadczy to o sporym awansie społecznym Kamienia. Można też wysnuć wniosek, że sam Kamień był o wiele ważniejszą osadą niż Piekary, skoro właśnie tam usytuowano siedzibę parafii. Nie bez znaczenia jest fakt, iż właśnie z Kamienia pochodził słynny biskup krakowski i wrocławski Nanker, syn rycerza Emmerama Kołda herbu Oksza, ówczesnego właściciela Kamienia. Tak czy inaczej tereny te znajdowały się pod jurysdykcją norbertanów z Wrocławia (klasztor na wyspie Ołbin, wcześniej należący do benedyktynów).

Co ciekawe, spotkałem się nawet kiedyś z informacją, której niestety źródła nie udało mi się ustalić, iż Dąbrówka była założona właśnie przez Tatarów. Istniał już Szarlej. Niestety w tym samym czasie ziemie te przechodziły z rąk do rąk, co było spowodowane postępującym od 1138 roku rozbiciem dzielnicowym, kiedy to w swoim testamencie Bolesław Krzywousty podzielił Polskę między swoich synów i odtąd podział ten coraz bardziej się pogłębiał. Jednakże już w XIV wieku ziemie te zaczęły wpadać w orbitę wpływów czeskich.

Zmianie zaczął ulegać również charakter pracy i zajęć tutejszych osadników, gdyż coraz większego znaczenia zaczęła nabierać organizowana prymitywnymi metodami działalność wydobywcza. Interesującym jest, iż cały ołów wydobywany w okolicach Bytomia musiał być przywożony do miasta i ważony na wadze miejskiej, gdyż miasto pobierało od tego opłatę. Jednakże spora część mieszkańców nadal w głównym stopniu trudniła się rolnictwem.

Niestety, XV wiek przyniósł ze sobą kolejne tragedie. W 1432 roku ziemie te zostały spustoszone przez czeskich husytów. Niedługo potem, podczas wojny króla Polski i Litwy Kazimierza Jagiellończyka z królem Węgier Maciejem Korwinem, któremu wtedy podlegał Śląsk, Bytom i okoliczne osady po raz drugi przeżyły najazd Tatarów, którzy walczyli po stronie polskiej. Obszar ten podlegając władzy czeskiej coraz bardziej oddalał się od politycznego związku z państwem polskim. Musimy zrozumieć, iż taka właśnie jest specyfika przygranicznych terenów - raz są po jednej, raz po drugiej stronie i często zmienia się ich polityczna przynależność. Dlatego też wśród ówczesnych mieszkańców Bytomia i okolic spotkamy Polaków, Czechów, Niemców i Żydów.

Niewiele do dnia dzisiejszego pozostało śladów mówiących o tamtych czasach. W samym Bytomiu intensywna przebudowa miasta zniszczyła wszelkie ślady średniowiecznego osadnictwa. Pozostało bardzo niewiele. To samo jest z okolicami Bytomia. Nie oznacza to jednak, iż nie należy o tym pamiętać. Musimy uświadomić sobie, jak daleko sięga nasz rodowód, by być dumnymi z faktu naszego istnienia.

A kolejne wieki przyniosły kolejne zmiany...

Dariusz Pietrucha

Copyright © 2006 Bartosz Makieła & Radek Folta