Jak już wspominałem w poprzedniej części, Piekary Śląskie mniej więcej w połowie XIX wieku stały się silnym ośrodkiem krzewienia wiary katolickiej, ale jednocześnie rozbudzania świadomości narodowej. Mówiłem o dokonaniach księdza Ficka, o budowie bazyliki i Kalwarii, a także o rozwijającej się działalności edytorskiej. Oprócz Ficka i Haneczka należy tu wspomnieć inne znane na Śląsku osoby, których nazwiska pojawiły się w historii Piekar Śląskich, i tak: Karol Miarka, Józef Lompa, ksiądz Norbert Bończyk czy też ksiądz Józef Szafranek. Wszyscy oni zajmowali się pisaniem, a swoje dzieła często drukowali w Piekarach. Oprócz tego wychodził tu szereg bardzo znanych na Śląsku gazet, jak: "Dziennik Górnośląski", "Zwiastun Górnośląski", "Gwiazda Piekarska" oraz "Tygodnik Katolicki".
Rozbudzanie świadomości narodowej przejawiało się także w innej formie. Ogólnie mówiąc, mieszkańcy Piekar Śląskich zakładali różnego typu towarzystwa i stowarzyszenia, które łączył wspólny mianownik - dbałość o tradycję i polskie korzenie. Nie trudno sobie wyobrazić, jak wielkim było to problemem dla władz pruskich, szczególnie w tzw. "erze bismarckowskiej" (lata 60-te XIX wieku), kiedy to nacisk germanizacyjny niesamowicie wzrastał. Tymczasem w Piekarach (i na okolicznych ziemiach) rosła liczba ludności, co było efektem rozwoju gospodarczego i przemysłowego, dlatego też Prusakom ciężko było zapanować nad budzeniem się polskiej świadomości narodowej.
Wspominałem już o powstałym z inicjatywy Ficka w 1844 roku ruchu trzeźwości, który wyszedł poza granice Śląska. W 1846 roku powstał w Piekarach Związek Nadziei pod Opieką Świętych Aniołów Stróżów. W 1848 roku rozpoczęło działalność Towarzystwo Mariańskie, a w 1890 roku Towarzystwo św. Alojzego. Gdzie tu miejsce na realizowany przez Niemców Kulturkampf? Jak można było zachwiać tak silny fundament wiary? Dowodem na to, iż Niemcom nie udało się odnieść na tym polu większych sukcesów jest ilość powstających w tym czasie w Piekarach świątyń katolickich, jak np. kościół w Kamieniu (lata 1898-1905), w Brzezinach Śląskich (1913-1915) czy też w Dąbrówce Wielkiej (lata 1902-1904), a także spora liczba przydrożnych krzyży będących swoistym wyznaniem wiary mieszkańców.
O wiele wcześniej powstał w Piekarach ruch teatralny, którego inicjatorem był jeszcze w 1807 roku Karol Piekoszewski. Tym samym zajmował się słynny Wawrzyniec Hajda (słynny "śląski Wernyhora"). Były to oczywiście zespoły amatorskie, jednakże w 1876 roku ksiądz Purkop założył "Kółko Polskie" (w erze nasilonej polityki antypolskiej władz!), które było już tworem formalnym. Wystawiano sztuki polskie i niemieckie. Ten sposób przekazywania określonych treści był popularny aż do czasów I wojny światowej i dzisiaj zadziwia wręcz swym rozmachem. Przedstawienia teatralne były dla mieszkańców Piekar Śląskich prawdziwym świętem.
W 1909 roku powstało w Piekarach Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół" krzewiąc ideę krzepy fizycznej, ale jednocześnie realizując inne, wręcz patriotyczne treści. W szybkim czasie szeregi "Sokoła" zasiliło wielu młodych ludzi, którzy nigdy na oczy nie widzieli wolnej Polski.
Ciekawym zjawiskiem był także masowy ruch śpiewaczy, który rozwijał się prężnie na całym Górnym Śląsku, ale Piekary Śląskie miały w tym swój ogromny udział. Świecki ruch śpiewaczy powstał w dobie Wiosny Ludów. Rozwój tegoż ruchu spowodowany był masowymi ruchami wolnościowymi wszystkich krajów europejskich, a na obszarze Górnego Śląska rozwój ten wynikał z odrodzenia ducha narodowego. 18 kwietnia 1910 roku z inicjatywy aptekarza Michała Wolskiego doszło do spotkania przedstawicieli polskich kół śpiewaczych w Domu Katolickich Towarzystw w Bytomiu. W wyniku posiedzenia postanowiono założyć Związek Śląskich Kół Śpiewaczych (ZŚKŚ). Swoim zasięgiem obejmował cały Śląsk, a pierwszym prezesem został Michał Wolski. Organizowane przez ZŚKŚ zjazdy śpiewaków były sposobnością do spotkań działaczy i wymiany myśli i idei.
Jednym z pierwszych chórów działających w tym zrzeszeniu był chór "Halka" z Wielkich Piekar powstały w 1909 roku. Jednakże wiadomo, iż jakiś chór działał na obszarze Piekar Śląskich już o wiele wcześniej, gdyż brał udział w konsekracji bazyliki w 1849 roku. Kolejnym powstałym chórem była "Cecylia" w Brzezinach Śląskich. Założono go 30 stycznia 1910 roku. W następnym roku, 1911, powstały dwa kolejne towarzystwa śpiewacze. Pierwsze z nich zostało założone 12 listopada w Dąbrówce Wielkiej pod nazwą Towarzystwo Śpiewacze im. Dąbrówki. Drugim towarzystwem śpiewaczym powstałym równocześnie z "Dąbrówką" było Towarzystwo Śpiewacze "Halka" w Kozłowej Górze. Kolejnym nowo założonym chórem była "Pochodnia" w Brzezinach Śląskich. Inicjatorem założenia chóru było Zjednoczenie Zawodowe Polskie, co nastąpiło 20 października 1912 roku. Powstał też chór "Polonia" w Brzozowicach (1912). Skoro o chórach, to należy również wspomnieć dwa powstałe już w wolnej Polsce, mianowicie: 4 stycznia 1920 roku powstało Towarzystwo Śpiewacze "Paderewski" w Szarleju, a drugi z chórów o nazwie "Harmonia" założony został w Kamieniu w 1926 roku, po czym połączył się z brzozowicką "Polonią".
Zadziwia wręcz masowość tego ruchu, ale jeżeli wyobrazimy sobie czasy, gdy władze niemieckie (po 1871 roku, czyli po zjednoczeniu się Niemiec w II Rzeszę) na każdym kroku starały się zdusić polskość, nie trudno dziwić się miejscowej ludności, iż tego typu działalność przyciągała rzesze niepokornych władzom ludzi. Ciekawą jest postawa świerklanieckich Donnersmarcków, którzy w lesie zwanym "Dioblina" co roku organizowali festyny ludowe w strojach rozbarskich wyraźnie dbając o utrzymanie miejscowej tradycji i zachowanie śląskich korzeni.
W 1912 roku w Szarleju Spółka Bracka wybudowała szpital (zwany później "amerykańskim"), w którym miano leczyć urazy powypadkowe, głównie ludzi pracujących w górnictwie. Mowa oczywiście o dzisiejszym Szpitalu Chirurgii Urazowej, który jest chlubą Piekar Śląskich. Wcześniej, bo pod koniec XIX wieku powstał szpital będący dzisiaj Szpitalem Miejskim. W dniu 27 maja 1894 roku oddano do eksploatacji pierwszy odcinek linii tramwajowej łączącej Piekary Śląskie z Bytomiem. Co ciekawe, była to trakcja parowa. Natomiast najdłuższą i najstarszą linię tramwajową łączącą Piekary z Gliwicami zelektryfikowano w 1898 roku.
W tym czasie na obszarze Piekar Śląskich nie widać jakieś formy szeroko zakrojonej działalności niepodległościowej, która miała by znamiona czynu zbrojnego. Dopiero podczas I wojny światowej powstała tu komórka Polskiej Organizacji Wojskowej, z której rekrutowało się szereg późniejszych powstańców śląskich.
Kiedy nad świat nadciągnęła w 1914 roku I wojna światowa, Piekary Śląskie były zmuszone uczestniczyć w makabrycznym przedstawieniu, które pochłonęło 10 mln ofiar. Na szczęście działania wojenne toczyły się daleko stąd, gdyż podczas tej wojny żaden obcy żołnierz nie wszedł na obszar państwa niemieckiego. Nie oznacza to jednak, iż nie dotyczyło to mieszkańców Piekar Śląskich. Wielu z nich wcielonych do armii niemieckiej było zmuszonych walczyć na wielu frontach tej wojny ponosząc często najwyższą ofiarę. Obecnie są to dane trudne do ustalenia, tym bardziej, iż pamiątkowe tablice poświęcone ofiarom tej wojny i często pisane w języku niemieckim, po 1945 roku były z uporem maniaka usuwane przez władze PRL-u w ramach akcji "odniemczania" Śląska. Na kościele w Dabrówce Wielkiej zachowała się taka tablica upamiętniająca ofiary wojny z tej właśnie miejscowości. Śląski przemysł pracował wtedy pełną parą, ale niestety głównie na potrzeby toczącej się wojny. Jak wielu piekarzan znalazło miejsce wiecznego spoczynku z dala od swojego domu? Z tego okresu pochodzą również informacje, iż na rozległych polach między Piekarami a Bytomiem lądowały podczas wojny niemieckie samoloty (w pobliżu mało znanej dzisiaj kapliczki Maria Hilf), a w sąsiednim Bytomiu przez pierwsze miesiące wojny ulokował się sztab Paula von Hindenburga (w budynku dzisiejszej szkoły muzycznej).
Kiedy wojna w 1918 roku zakończyła się klęską Niemiec, zgodnie z postanowieniem traktatu wersalskiego na Górnym Śląsku miał się odbyć plebiscyt decydujący o przynależności państwowej każdego skrawka śląskiej ziemi. Ale ciągle stacjonowały tu niemieckie wojska, które były niechętne do opuszczenia tych ziem. Narastał też niemiecki terror na obszarze całego Górnego Śląska. 17 sierpnia 1919 roku piekarski POW (I powstanie śląskie) opanował całe Piekary i Szarlej. Opór był jednak zbyt silny, wobec czego piekarscy powstańcy wycofali się do Kongresówki. Po klęsce powstania miały miejsce szykany i prześladowania, aresztowania były codziennością, przeprowadzano rewizje. Na mocy umowy polsko - niemieckiej 1 października 1919 roku piekarscy powstańcy powrócili do rodzinnego miasta. Napięta sytuacja doprowadziła do wybuchu II powstania w nocy z 19/20 sierpnia 1920 roku. W Piekarach Śląskich komendantem powstania wybrany został Jan Baron, a powstańcy bez trudu zajęli miejscowość. Jednak powstanie bardzo szybko się załamało.
20 marca 1921 roku odbył się plebiscyt. W Piekarach za Polską oddano 4.857 głosów, a za Niemcami 865 głosów. W Szarleju za Polską opowiedziało się 3.915 osób. Tymczasem Niemcy nie chcieli oddać Polsce Piekar Śląskich (oczywiście z powodu atrakcyjności gospodarczej tych ziem). Dlatego też piekarzanie masowo przekraczali Brynicę przechodząc na polską stronę, a także rozpoczęły się przygotowania do III powstania, które wybuchło w nocy 2/3 maja 1921 roku. Piekary i Szarlej opanowano po 2 godzinach. Kompanią szarlejską dowodził Jan Lortz, w jej skład wchodziły kompanie z Kamienia, z Szarleja, Dąbrówki Wielkiej i z Brzezin Śląskich. Wzięły one udział w bitwach o Kędzierzyn - Koźle i Leśnicę. Nie obyło się bez strat.
Po ostatecznym podziale Górnego Śląska dokonanym przez Radę Ambasadorów Piekary Śląskie wraz z dzisiejszymi dzielnicami znalazły się po stronie polskiej, natomiast sąsiedni Bytom pozostał miastem niemieckim ( pod nazwą Beuthen O.S.). Znowu leżały w strefie nadgranicznej. Co prawda granica była bardzo płynna (znany jest przypadek z Brzezin Śląskich, gdzie wyznaczona za dnia granica oznakowana wbitymi w ziemię palikami przywędrowała w nocy pod same mury domostw). Co ciekawe, granice nioe dotyczyły podziemnych kopalnianych chodników, które swobodnie biegły po polskiej i po niemieckiej stronie i stały się rajem dla przemytników).
16 czerwca 1922 roku do Piekar Śląskich wkroczyło Wojsko Polskie pod dowództwem gen. S. Szeptyckiego. Polska piechota i ułani nadeszli od strony Kamienia, a w Piekarach witał ich Wawrzyniec Hajda. Rozpoczął się nowy rozdział historii zatytułowany II Rzeczpospolita.
Dariusz Pietrucha
|