.:Strona główna

.:Powrót

:: Historia Piekar Śląskich część X: Piekary Śląskie po 1945 roku do współczesności ::

Zarząd Miejski został powołany jeszcze podczas trwania działań wojennych, bo 29 stycznia 1945 roku. Powołano urząd burmistrza i pierwszym powojennym został Jan Kolenda. W sumie do wprowadzenia Rad Narodowych w było trzynastu burmistrzów (o ostatnim z nich, jeszcze żyjącym Hubercie Paruzelu napiszę w odrębnym artykule).

Bardzo ważnym momentem było nadanie Piekarom Śląskim praw miejskich, co stało się zarządzeniem Wojewody Śląsko-Dąbrowskiego gen. A. Zawadzkiego z dnia 13 lutego 1947 roku. Czytelnicy zapewne pamiętają, iż miało się to stać wcześniej, ale przeszkodziła II wojna światowa. Mieszkańcy starali się jakoś normalnie żyć po koszmarze wojny. Nauka w piekarskich szkołach rozpoczęła się w lutym 1945 roku (było ich dokładnie siedem). Czynne było także gimnazjum (obecne I LO im. Króla Jana III Sobieskiego). Powstała również szkoła zawodowa (obecny Zespół Szkół nr 2 im. J. Korczaka). W sąsiednich Brzezinach Śląskich zaczęto z rozmachem organizować zjazdy śpiewaków kontynuując przedwojenną tradycję chórów. Znowu organizowano zjazdy śpiewacze, ale nie miały one już takiego rozmachu, jak przed wojną.

W 1950 roku Piekary Śląskie miały już nowoczesny i profesjonalny wóz strażacki, który udało się załatwić w ramach pomocy z UNRRA (wóz był z Wielkiej Brytanii). W 1949 roku ruszyła budowa mostu dzielącego Piekary Śląskie od Bytomia (zniszczonego w 1939 roku). Niestety most w trakcie budowy zawalił się. Dokończono go w 1950 roku. W tym samym roku uruchomiono również nitkę tramwajową doprowadzając ją do wejścia do Kalwarii.

Naglącą koniecznością było uruchomienie piekarskich zakładów. Ruszyła więc praca w kopalni "Nowa Helena", dawnej fabryce maszyn "Hemscheidt" i zakładów mechanicznych "Wawerda". W 1949 roku kopalnię "Nowa Helena" połączono z "Hutą Krystyn" i tak powstały Zakłady Górniczo-Hutnicze im. L. Waryńskiego (które z kolei w 1967 roku weszły w skład Kombinatu Górniczo-Hutniczego "Orzeł Biały"). 4 grudnia 1954 roku uruchomiono KWK "Julian". W Piekarach Śląskich powstała też filia Zakładów Mechanicznych Przemysłu Metali Nieżelaznych "Zamet". W 1968 roku powstał zakład konstrukcji stalowych "Montomet". Pracy nie brakowało, ale rosły również potrzeby.

Potem nadeszły czasy stalinizmu i walki władz PRL-u z Kościołem Katolickim. Piekary jako bardzo ważny ośrodek katolicyzmu były pod szczególną "opieką" komunistycznych władz. To nie osłabiło jednak pozycji piekarskiej świątyni i kultu Matki Boskiej Piekarskiej. Sytuacja nie uległa większej poprawie po 1956 roku, kiedy do władzy doszła ekipa Gomułki zapowiadająca "odwilż". Jednakże 5 listopada 1956 r. biskupi śląscy (Adamski, Bieniek i Bednorz) uwolnieni z aresztu przekroczyli granicę swej diecezji. Pierwsze kroki skierowali do Piekar, aby w tamtejszym sanktuarium podziękować za opiekę na wygnaniu i za szczęśliwy powrót. Ówczesny biskup katowicki Herbert Bednorz (podczas wojny proboszcz parafii w Brzezinach Śląskich) corocznej pielgrzymce katolików do Piekar nadał formę pielgrzymki ludzi pracy. Metoda okazała się skuteczna, stąd coroczne majowe spotkanie w Piekarach stawało się wielkim starciem Kościoła z władzą. Przez kilkanaście lat było regułą, że w chwili kazania nisko nad piekarskim wzgórzem pojawiał się wielki wojskowy helikopter z pobliskiego lotniska w Mierzęcichach, który krążył na Kalwarią, zagłuszając słowa kaznodziei (którym wielekroć był kardynał Karol Wojtyła), przy okazji fotografując tłum dla potrzeb raportu z akcji.

1 grudnia 1962 roku papież Jan XXIII (nazywany "Janem Uśmiechniętym" lub "Janem Pokornym", obecnie błogosławiony) nadał kościołowi piekarskiemu tytuł Bazyliki Mniejszej.

Zbliżały się obchody milenijne 1000-lecia chrześcijaństwa w Polsce i istnienia państwa polskiego. Miały się one stać polem walki między władzami PRL-u a Kościołem w Polsce. Piekary Śląskie były bardzo ważnym elementem tej walki. 13 czerwca 1965 roku prymas 1000-lecia Stefan Wyszyński dokonał powtórnej rekoronacji cudownego obrazy Matki Boskiej Piekarskiej.

Natomiast w 1966 roku doszło do chyba jednego z najważniejszych wydarzeń w powojennej historii miasta. Piekary Śląskie było ciągle najważniejszym ośrodkiem pielgrzymkowym na Górnym Śląsku, dlatego też 22 maja 1966 roku odbyły tu się kościelne obchody milenijne chrztu Polski, które połączono z doroczną pielgrzymką męską. Wcześniej podobne obchody odbyły się w Częstochowie i cudowny obraz z Piekar został na uroczystość przewieziony na Jasną Górę. Kiedy wieziono go z powrotem, miał po drodze odwiedzić Katowice, ale władze nie pozwoliły na to. Milicja Obywatelska dokonała "aresztowania obrazu", który przewieziono bezpośrednio do Piekar. Kiedy doszło do samych obchodów, władze robiły, co mogły, aby jak najbardziej ograniczyć liczbę uczestników. W Chorzowie i Rybniku przygotowano rozgrywki sportowe, program telewizyjny był bardzo atrakcyjny, a w dzień obchodów do Piekar nie dopuszczano samochodów i furmanek. Ale fali pielgrzymów nie można było zatrzymać. Wszystkich witał w Piekarach biskup Herbert Bednorz. Ludzie przyszli pomimo wprowadzenia zakazu pieszych pielgrzymek. W tłumie uwijali się jednak tajniacy, którzy robili zdjęcia. Na ich podstawie wiele osób szantażowano później w pracy. Tak czy inaczej same władze przyznały później, iż obchody milenijne, które miały miejsce w Piekarach, były najbardziej spektakularnym sukcesem Kościoła.

Kiedy papież Jan Paweł II podczas swoje pierwszej pielgrzymki do Polski w 1979 roku był na Jasnej Górze, wręczył paschał i stułę papieską przybyłym z Piekar Śląskim pielgrzymom (obecnie znajdują się one w zbiorach Bazyliki). Kiedy był w Polsce po raz drugi w 1983 roku i odprawiał mszę świętą na lotnisku w Katowicach-Muchowcu, przekazał kolejny dar – wykonany ze złota różaniec.

W 1985 roku biskup katowicki Herbert Bednorz po raz drugi dokonał rekoronacji cudownego obrazu (projektantem koron był malarz Roman Nyga, a wykonał je brat Marian Jastrzębski). Od 1992 roku w przeddzień stanowej pielgrzymki mężczyzn do Matki Boskiej Piekarskiej organizowane są sympozja naukowe, które poświęcone są kulturowym i społecznym problemom Górnego Śląska w aspekcie katolickiej nauki społecznej. Z Piekarami bardzo silnie związany był Karol Wojtyła, któremu miasto nadało tytuł honorowego obywatela.

Były również sukcesy sportowe. Z brzezińskiej sekcji podnoszenia ciężarów wyszedł olimpijczyk w Helsinkach i wielokrotny mistrz Polski Gerard Ścigała.

W 1968 roku, dokładnie od 29 kwietnia do 4 maja piekarzanie obchodzili uroczyście jubileusz 900-lecia swojego miasta, choć szczerze powiedziawszy obchody rocznicowe raczej były zorganizowane na wyrost. Tak czy inaczej w komitecie honorowym znaleźli się ówcześni dygnitarze partyjni w osobach pułkownika Jerzego Ziętka czy też sekretarza KW PZPR Zdzisława Grudnia.

W dniu 28 maja 1975 roku została uchwalona ustawa, która weszła w życie 1 czerwca 1975 roku. Miała ona całkowicie zmienić oblicze Piekar Śląskich. Zniesiono trójstopniowy podział na gminę, powiat i województwo, a wprowadzono tylko dwustopniowy na gminy i województwa. W ten sposób okoliczne gminy: Brzeziny Śląskie, Dabrówka Wielka, Kozłowa Góra i Brzozowice-Kamień stały się administracyjnie częścią Piekar Śląskich. Tak też jest do dnia dzisiejszego. Obszar miasta znacznie się powiększył, dotyczyło to również liczby mieszkańców. W tym samym roku zreorganizowano również ZHP, gdyż powstał hufiec piekarski, którego siedzibą stały się Brzeziny Śląskie.

W 1980 roku Piekary przeżywały to samo, co cała Polska. Solidarność, walka o prawa i godność człowieka, fala strajków niosąca ze sobą nadzieję na lepsze czasy była tym silniejsza, iż powiązana z opozycyjna rolą Kościoła i nieustającym kultem cudownego obrazu. A potem stan wojenny, strach internowanych i ich rodzin, niepewne jutro. No i papieska pielgrzymka w 1983 roku, która pozwoliła znowu wierzyć, że nie wszystko jest jeszcze stracone.

Potem nadeszła transformacja ustrojowa, która kosztowała Piekary Śląskie bardzo wiele. Likwidowane zakłady pracy, bezrobocie, prywatyzacja. W 1995 roku w Brzezinach Śląskich wyburzono budynek Domu Kultury, kiedyś wybudowanego dzięki staraniom dyrekcji "Orła Białego". Nie było już również i samego "Orła Białego", którego powolna likwidacja trwała już od 1969 roku (ostatecznie zakład przestał funkcjonować w 1981 roku). Zmieniały się nazwy ulic. Starzy "bohaterowie" odeszli do lamusa, a ich miejsce zajęli nowi, którzy często długo czekali na ten czas (jak Franciszek Kotucha czy Jan Frenzel). Stało się to, co nieuchronne. Zmieniał się nasz kraj, zmieniały się i Piekary Śląskie. Władzę przejęły samorządy, które w 1996 roku przejęły piekarskie szkoły.

Obecnie Piekary Śląskie to pod względem wielkości powierzchni (3967 ha) oraz liczby mieszkańców (około 65 tys.) miasto zaliczane do średniej wielkości w regionie. Dynamicznie rozwijająca się gmina, której kulturę i obyczaje ukształtowała 900-letnia tradycja jest dogodnym miejscem dla realizacji wszelkich pomysłów i zamierzeń inwestycyjnych.

Ale wiele rzeczy pozostało niezmienionych. Wystarczy usiąść na Rajskim Placu koło Bazyliki i wsłuchać się w szum miasta. Można też wybrać się na spacer alejkami Kalwarii i w ciszy starać się uchwycić to, co zachwycało tyle pokoleń spacerujących tu ludzi. Albo po prostu można wziąźć udział w corocznej pielgrzymce do Piekar i poczuć klimat, który towarzyszył ludziom od dziesiątek lat. Zmieniły się tylko ludzkie twarze, zmieniły się stroje, ale nie zmieniło się miejsce i sam cudowny obraz.

Dzisiaj Piekary są całkowicie odmienione. Obecnie stawia się na rozwój turystyki i mniejszej przedsiębiorczości. Piekary już nigdy nie będą dymić kominami wielu hut i kopalń. Te czasy minęły już bezpowrotnie. Ale przemiany idą w dobrym kierunku, czego dowodem jest fakt, iż w 2006 roku miasto Piekary Śląskie zajęło III miejsce w województwie śląskim w rankingu miast na prawach powiatu w kategorii "sukces kadencji" oraz VIII miejsce w Polsce w kategorii "sukces finansowy". To wróży Piekarom Śląskim dobrą przyszłość, czego bez wątpienia życzą swojemu miastu wszyscy jego mieszkańcy. Ja, bytomianin, życzę tego z całego serca.

Na tym kończę mój cykl o historii Piekar Śląskich. Mam nadzieję, że byłem w stanie opowiedzieć Państwu coś ciekawego i uzmysłowić, w jakim ciekawym i pełnym historii miejscu żyjemy. Oczywiście jest jeszcze wiele do opowiedzenia. Chciałbym bardzo podziękować osobom, dzięki którym mogłem Państwu przekazać opisywane fakty, w szczególności: Władysławowi Kotucha, Andrzejowi Kołodziejczykowi, Hubertowi Paruzel i Agnieszce Mika. Wszystkich, którzy chcieliby wyrazić swoją opinię bądź dopowiedzieć coś, czego być może nie wiem, proszę o kontakt:

pod adresem mailowym: darpiet1@wp.pl

lub nr kom.: 0 663 745 323



Dariusz Pietrucha

Copyright © 2006 Bartosz Makieła & Radek Folta