Moda ma swoją historię, szczególnie ta ślubna, która na przestrzeni lat przeszła ewolucję. Do końca XIX wieku na terenie Piekar Śląskich, zarówno pan młody, panna młoda, jak i goście, ubierali się na wesele w stroje ludowe - rozbarskie. Takie stroje nosili do 1930 roku, później coraz częściej spotykano młodą parę ubraną już nie w tradycyjne stroje ludowe, ale w miejskie, czyli w garnitur bądź białą suknię.
Ubiór piękny, lecz skomplikowany
Dawny, tradycyjny strój rozbarski był zakładany na specjalne okazje, takie jak niedzielne wyjście do kościoła. Dokładnie taki sam był strój weselny panny młodej. Każda z nich ubierała się w ten sam sposób. Rozbarskie stroje noszono między innymi w Piekarach, Tarnowskich Górach i Bytomiu. To, co urzeka w śląskim kobiecym stroju weselnym, to przede wszystkim bogactwo zdobień, przepiękne kolory oraz wiele dopełniających go elementów. Ubiór kobiecy składa się z białej płóciennej lub batystowej bluzki, wełnianej spódnicy, gorsetu oraz jedwabnego fartucha. Płócienna bluzka posiada szerokie rękawy, zmarszczone nad łokciem, ozdobione falbaną i wykończone misternym haftem. Identycznym haftem pokryta jest także kryza okalająca wykrój szyi. Spódnicę wierzchnią, czyli "mazelonkę" w kolorze szafirowym bądź bordowym, układaną w fałdy, noszono aż na kilku spódnicach. Poszczególne spódnice posiadają swoje nazwy: "odziemek", "wierzchniok", dwie spódnice- jedna biała, druga kolorowa, "fryzka" i "watówka". Fartuch zwany "zapaską" uszyty jest z jedwabiu i posiada wzór kwiatowy, np. kolorowe róże. Gorset- "wierzcheń", w kolorze przeważnie czerwonym lub czarnym, nie jest zszyty ze spódnicą. Charakterystyczny krój gorsetu optycznie wysmukla talię i stwarza sylwetkę zwężoną w pasie a poszerzoną w biodrach. Wycięcie gorsetu koło szyi obszyte jest szeroką wstążką, również z motywami kwiatowymi. Gorsety rozbarskie nie są pokryte haftem. Strój uzupełniają barwne wstążki oraz kilka sznurów korali ze złotym krzyżykiem. Głowę panny młodej zdobi korona przybrana kolorowymi koralami, sztucznymi kwiatami, wstążkami.
"Już mi niosą suknię z welonem..."
Obecnie nie spotkamy już panny młodej ubranej w tradycyjny śląski strój. Dzisiaj w doborze kreacji ślubnych panuje całkowita dowolność. Dominują skrajności, a panie wybierają suknie ascetyczne bądź bardzo bogato zdobione, najczęściej z tafty, jedwabiu. Co więcej, kolorystyka stroju nie ogranicza się tylko do białego koloru.
- Przyszłe mężatki preferują suknie w kolorze ecru z kolorowymi dodatkami. Na czasie jest także kolor bordowy. Wciąż popularne są jednak tradycyjne dodatki takie jak długie rękawiczki na jeden palec, czy klasyczne białe buty - mówi pani Bożena Kurzok z Salonu Mody Ślubnej w Piekarach.
Najnowsze trendy w modzie ślubnej to suknia dwuczęściowa, składająca się z gorsetu odsłaniającego ramiona i dekolt oraz spódnicy rozszerzanej u dołu. Coraz częściej młode piekarzanki wybierają suknie o kroju princeski. Modne są również drapowania i marszczenia, które dodatkowo podkreślają fason sukni. W tym sezonie atrakcyjna kreacja ślubna musi posiadać zdobienia np. naszywane na spódnicy perełki, czy małe sztuczne kwiaty w kolorach bordo, błękitnym, a nawet złotym. Kreatorzy mody kierują się tendencją, że góra sukni powinna mieć klasyczny krój i jak najmniej zdobień, natomiast dół sukni stwarza nieograniczone możliwości dekorowania. Powoli zanika też moda na tradycyjne długie welony i stroiki na głowę. Coraz częściej panie decydują się na krótki welon oraz kwiaty lub perły we włosach.
Staruszka moda
Moda tak jak kobieta zmienną jest. Trudno szukać jej początków. Być może odkryła ją jedna z pierwszych Ew, gdy ujrzała drugą Ewę w stroju ze skóry lepiej skrojonym niż jej ubiór. W ten sposób potoczyło się koło historii. Każdego sezonu nieustanny bój stacza ze sobą tradycja i nowatorstwo. Raz wygrywa jedno, raz drugie. Pozostaje nam tylko czekać aż zwycięży tradycja i do mody powrócą ślubne stroje rozbarskie.
DD
|