.:Strona główna

.:Powrót

:: Odeszła w zapomnienie ::
Dziś nie ma to już dla mieszkańców żadnego znaczenia, ale we wcale nie odległej przeszłości w Piekarach Śląskich kursowały pociągi nie tylko towarowe, ale również pasażerskie. Przystanek osobowy w Dąbrówce Wielkiej, stacja w Szarleju i Brzezinach Śląskich. Niewiele z tego zostało. Zabytkowa infrastruktura kolejowa jest dewastowana i niszczona. O jej zachowanie walczy garstka fascynatów skupionych w Stowarzyszeniu Sympatyków Kolei. Dla nich każdy zachowany obiekt jest niezwykle istotny. Na piekarskiej linii kolejowej najważniejsza jest stacja Brzeziny Śląskie, która stanowi ciekawy przykład architektury budownictwa kolejowego z lat 20-tych XX wieku. Czy uda się ją uratować?

Początek

Niekorzystny podział Górnego Śląska w 1922 roku granicą z Niemcami spowodował przerwanie wielu istniejących połączeń kolejowych, szczególnie na kierunku północnym do stacji Tarnowskie Góry, Lubliniec, Herby. Linia kolejowa z Chorzowa do Piekar Śląskich powstała jako konieczna alternatywa dla dawnych szlaków komunikacyjnych. Rząd widząc wynikłe z podziału granicą zagrożenie podjął szereg inwestycji mających na celu dostosowanie istniejących linii kolejowych do zwiększonych przewozów głównie węgla. Wybudowano wiele łącznic i nowych połączeń kolejowych.
W 1924 roku rozpoczęto budowę linii kolejowej z Chorzowa Starego przez Brzeziny Śląskie do Piekar Śląskich. Linia ta omijała tzw. węzeł Bytomski, który pozostał po stronie niemieckiej. Linię kolejową o długości 12,8 km oddano do eksploatacji 5 listopada 1925 roku dla ruchu towarowego, a 1 grudnia 1925 roku uruchomiono ruch osobowy oddając linię do pełnej eksploatacji.
Na linii do Piekar Śląskich wybudowano przystanki osobowe Dąbrówka Wielka i Szarlej-Piekary oraz stacje Brzeziny Śląskie i Piekary Śląskie - Szarlej.

Dzień za dniem
W pierwszym dostępnym rozkładzie jazdy obowiązującym od 1 października 1926 roku pojawiły się pociągi kursujące do Katowic przez Chorzów i Siemianowice Śląskie, jak również przez Hajduki. Pojawiły się także pierwsze składy dalekobieżne Gdańsk-Kraków i Poznań-Kraków.
Linia kolejowa nie oparła się jednak szkodom górniczym. W ciągu pierwszych trzech lat eksploatacji zapadła się o 1,7 metra. Była to najbardziej obciążona linia kolejowa w polskiej części Górnego Śląska. Kursowały wówczas 43 pary pociągów, w tym 18 osobowych.
W 1942 roku niemieckie władze okupacyjne wybudowały brakujący 6-cio kilometrowy odcinek z Brzezin Śląskich do Wojkowic. W ten sposób utworzono nowy ciąg przewozowy. Odcinek ten planowały wybudować władze PKP, ale do wybuchu drugiej wojny światowej pozostały tylko plany.
W wyniku działań wojennych linia kolejowa nie została poważnie zniszczona, dlatego już w 1945 roku uruchomiono ponownie ruch osobowy i towarowy. Przywrócono również polskie nazwy stacji i przystanków osobowych.
Linię kolejową zaliczano jednak do typowo bocznych połączeń kolejowych ze względu na przeniesienie głównego ruchu osobowego z Katowic przez Bytom do Tarnowskich Gór. Jednak dla ruchu towarowego linia kolejowa wciąż stanowiła jedno z głównych podejść do stacji Tarnowskie Góry.

Koniec jazdy
Ruch osobowy na linii kolejowej miał się dobrze do maja 1967 roku, kiedy kursowało aż 58 par pociągów relacji Katowice - Tarnowskie Góry, dwie pary Katowice-Lubliniec oraz pociąg relacji Tarnowskie Góry-Brzeziny Śląskie-Ząbkowice Będzińskie.
Niestety już rok później zapadły niekorzystne decyzje. 31 marca 1968 roku wstrzymano ruch osobowy na odcinku Chorzów Stary - Brzeziny Śląskie, likwidując tym samym przystanek osobowy Dąbrówka Wielka.
W latach 1972 - 1982 ruch pociągów funkcjonuje już tylko na odcinku Brzeziny Śląskie - Tarnowskie Góry i Brzeziny Śląskie - Ząbkowice Będzińskie. Ruch pociągów na odcinku Brzeziny Śląskie - Radzionków Rojca wstrzymano 29 maja 1976 roku, a na odcinku Brzeziny Śląskie - Dąbrowa Górnicza - Ząbkowice ruch pociągów wstrzymano 22 maja 1982 roku. Pociągi towarowe dojeżdżały do stacji Wojkowice, ale decyzją PKP odcinek zamknięto 15 grudnia 1992 roku, a w 1993 roku fizycznie go zlikwidowano wraz z mostem na Brynicy. Linia kolejowa Chorzów Stary - Brzeziny Śląskie - Piekary Śląskie - Radzionków była przeznaczona do elektryfikacji, ale w wyniku zmian ustrojowych w 1989 roku i trudnej sytuacji finansowej PKO ten projekt nigdy nie został zrealizowany.

Dzień dzisiejszy
Na piekarskiej linii kolejowej wciąż prowadzony jest ruch towarowy. Na wagonach transportowany jest głównie węgiel w kierunku Chorzowa Starego i Tarnowskich Gór.
Pierwszorzędny charakter linii kolejowej dawno już przeminął, co zapoczątkowane zostało likwidacją połączeń osobowych. Mimo to, linia nadal stanowi kolejowe połączenie lokalne.
W całości wraz z infrastrukturą zachowała się jedynie stacja Brzeziny Śląskie. Jest także budynek przystanku osobowego w Dąbrówce Wielkiej. To niewiele. Niestety linia, która nie jest eksploatowana szybko niszczeje i jest rozkradana. Dlatego prawie nic się nie zachowało. Zresztą kres tej linii w końcu nastąpi i zostanie całkiem zlikwidowana. W tej chwili podtrzymuje ją przy życiu wydobycie węgla przez dawną kopalnię KWK Andaluzja. Z czasem transport węgla będzie wygaszany, gdyż coraz więcej węgla trafia na ciężarówki. Jeśli kopalnia zostanie zamknięta ostatnia piekarska stacja, Brzeziny Śląskie, także zostanie zamknięta.

Zabytki
Do najciekawszych obiektów na piekarskiej linii kolejowej można zaliczyć nie istniejący już niestety przystanek osobowy Szarlej-Piekary wybudowany w latach 1927-1928. Charakteryzował się on bardzo nowoczesną architekturą, jak na lata, w których powstał. Przystanek ten służył głównie pielgrzymom przybywającym do Sanktuarium Matki Boskiej Piekarskiej.
Drugim zachowanym do dnia dzisiejszego obiektem jest stacja Brzeziny Śląskie. Wygląd stacji nie zmienił się od 1925 roku. Budynek stacyjny, perony, nastawnie i częściowo układ torów są dokładnie takie jak 80 lat temu. Zmianie uległa jedynie sygnalizacja z kształtowej na świetlną. Ciekawa historia wiąże się również z samą nazwą stacji, która leży w granicach dzisiejszej dzielnicy Kamień. W 1925 roku mieszkańcy Kamienia protestowali przeciwko nadania jej nazwy Brzeziny Śląskie. Blokowano drogi, urządzano strajki i manifestacje. Mieszkańcy chcieli aby stacja nosiła nazwę ich miejscowości. Protesty nie przyniosły skutku. Zadecydował fakt, że Brzeziny Śląskie były miastem i posiadały w przeciwieństwie do Kamienia władzę państwową, reprezentowaną przez naczelnika F.Kotucha.
Nie można zapominać o historii. Wciąż niszczona jest zabytkowa infrastruktura kolejowa. Warto zastanowić się nad możliwościami ocalenia zabytkowych obiektów. Stacja Brzeziny Śląskie wraz z całą piekarską linią kolejową mogłaby stanowić ciekawą atrakcję turystyczną. Na Górnym Śląsku nie ma nigdzie skansenu taboru kolejowego. Czy jest szansa, że powstanie właśnie w Piekarach?

Odrodzenie
W dobie wzrastającej liczby samochodów i korkowania się centrów miast dużych aglomeracji, transport szynowy przeżywa swoje odrodzenie w Europie. W Polsce dzieje się to niezwykle wolno. Przyczyną jest brak polityki transportowej państwa, a to powoduje brak takiej polityki na poziomie samorządu lokalnego. Największym problemem jest oczywiście źródło finansowania.
W tak dużej aglomeracji jak Śląska transport szynowy znów zacznie się liczyć. To tylko kwestia czasu. Korkowania miast nie można uniknąć, w korkach tych utkną także autobusy miejskie. Rozwiązaniem może być tramwaj lub nowoczesny autobus szynowy, który jest bezpieczny, szybki i ekologiczny. Takie rozwiązanie to standard w miastach Europy Zachodniej.
Aglomeracja Śląska ma jeszcze jeden atut. Włączenie kolei przemysłowej do systemu kolejowego użytku publicznego utworzyłoby sprawny system transportowy w szynowej komunikacji miejskiej. Mogłaby się w nim znaleźć linia kolejowa z Chorzowa do Piekar Śląskich i dalej do stacji Tarnowskie Góry.

Waldemar Tracz

Copyright © 2006 Bartosz Makieła & Radek Folta