.:Strona główna

.:Powrót

:: Tajemnicze przejście, zbójcy i winnice, czyli wszystko o Winnej Górze w Kozłowej Górze ::

Winna Góra, czyli najwyższe wzniesienie na terenie Kozłowej Góry, istnieje do dziś i ma swoją długą historię. Przy dobrej pogodzie jak pisał Franciszek Zając w swojej kronice, można zobaczyć wieżę na Jasnej Górze, a za pomocą lornetki nawet zarys Tatr!

W kręgu legend
O Winnej Górze mierzącej 32 cm nad poziomem morza krążyło wśród mieszkańców wiele legend. Powszechne były pogłoski o tym, że na niej znajdowało się tajemnicze wejście do podziemnego ganka łączącego zamek świerklaniecki z Winną Górą. Sądzono również, że w średniowieczu z tego wzniesienia zbójcy obserwowali drogę prowadzącą z Bytomia poprzez Kozłową Górę, Świerklaniec, Żyglin aż do Opola i napadali kupców wiozących tamtędy towary. Legendę o podziemnym przejściu łączącym Kozłówkę z zamkiem świerklanieckim mieszkańcy Kozłowej Góry snuli częściowo z tajemniczej wieży usytuowanej na samym wierzchołku góry - pisze w kronice F. Zając. Owa wieża spełniała zadanie obserwacyjne i służyła do celów wojskowych w czasie I wojny światowej. Wybudowana po trzecim rozbiorze Polski zachowała się niestety do 1947 roku. Według opowiadań jednego z mieszkańców wsi, Jana Hojki, zanim wybudowano punkt obserwacyjny, stało tam podobno tajemnicze zamczysko.
Wapiennik zastał Kozłową Górę drewnianą, a zostawił murowaną.
W I połowie XIX wieku istniał na Winnej Górze wapiennik. Był on własnością dworu i służył głównie jego właścicielom. Dzięki niemu miejscowe dworskie obiekty mieszkalne i gospodarcze znacznie się rozbudowały, a w większości drewniane budynki zastąpiono murowanymi. Pyłem wapiennym likwidowano zachwaszczone pola, a niewielkie ilości wapna właściciele dworscy odsprzedawali chłopom. Ponieważ wapiennik posiadał konstrukcję tunelową, toteż wyjaśniają się przypuszczenia i legendy dotyczące owego tajemniczego przejścia.

Nadreńskie inwestycje
Na przełomie XVIII i XIX wieku, właścicielem dworu kozłowogórskiego była rodzina Schalschów. Jan de Schalsch uważał, że przylegająca do dworu Kozłówka doskonale nadaje się na uprawę winorośli. Wzorem uprawianych winnic na górzystych terenach Nadrenii postanowił zasadzić na południowym stoku wzniesienia krzewy winnej latorośli. Niestety, winogrona nie dojrzewały, gdyż góra nie posiadała odpowiednich warunków na winnicę. Mimo zbudowania długiego, wysokiego muru, w celu ochrony przed wiatrem i zimnem krzewów, nie udało się uratować plantacji. Dziś nie ma już śladu po winnicy. Pozostała jedynie niemiecka nazwa - Winna Góra (wcześniej nazywana przez mieszkańców Kozłówką).

Bażanty, ogród warzywny, sad i kurnik
Po nieudanych próbach urządzenia winnicy, hodowano do I wojny światowej na szeroką skalę bażanty. U podnóża Winnej Góry założono pod koniec XIX wieku ogród warzywny i sad owocowy, a w 1950 roku wybudowano kurnik.
Czasy się zmieniają i obecnie nie ma już wieży obserwacyjnej, winorośli, muru, bażantów i kurnika. Mimo to Winna Góra nadal istnieje. Przetrwała czasy najdawniejsze, dwie wojny światowe, kolejnych właścieli dworu. W ładną pogodę zachęcamy do zorganizowania wycieczki na Winną Górę. Z jej szczytu rozciąga się piękna panorama miasta.

DD

Na podstawie kroniki Franciszka Zająca "Gromada Kozłowa-Góra, 1966 rok".
Copyright © 2006 Bartosz Makieła & Radek Folta