:: Zdjęcia Romana Holewy ::
.: strona główna


.: zdjęcie tygodnia


.: fotoreportaż


.: fotografie miasta


.: galeria Internautów


.: reprodukcje starych fotografii


.: najmłodsi mieszkańcy


.: zwierzęta


.: fotografie Romana Holewy

.: polecamy serwis fotograficzny www.piekary.de
Koncert zespołu Galahad

Progresywna Andaluzja
Koncert zespołu Galahad (Wielka Brytania)
Support "After" (Polska- Włocławek)

Zespół Galahad powstał w 1985 roku. Do historii rocka progresywnego przeszli płytą "Following Ghosts" wydaną w 1998r. Liderem kapeli jest charyzmatyczny wokalista Stuart Nicholson przypominający swoją posturą gwiazdę teatru rozrywki w Chorzowie Jacentego Jendrusika. Początkowo próbował swoich szans na przesłuchaniu legendarnej grupy Marillion, ale jak czas pokazał stworzył formację charakteryzującą się własnym stylem, do której dołożył nutkę progresywnej muzyki. Inspiracją dla niego były takie zespoły jak Genesis, Yes, Rush czy Pink Floyd.

Pierwszy raz zespół gościł w Polsce 22 maja 2006 w katowickim Teatrze Wyspiańskiego. Szczególna atmosfera panująca we wnętrzu połączona z doskonale wykonaną przez zespół muzyką i ubranym w sutannę wokalistą wbijała widza w fotel. Ten wspaniały koncert zaowocował wydaniem pierwszego w historii zespołu DVD "Resonance" – Live in Poland. Zespół w swoim dorobku ma takie projekty jak : "Galahad Elektrick Company" , "Galahad Acustic Quintet" oraz serię "Other Crimes"- z rzadkimi niepublikowanymi utworami. W 2007 wydali długo oczekiwany krążek "Empires never last" – który, jak twierdzi wokalista "jest najlepiej nagranym, wyprodukowanym, zaaranżowanym i zmiksowanym albumem".

17.04.08 zespół po raz drugi gościł w Polsce, tym razem w Piekarach Śląskich. Występ rozpoczął 4-dniowe tourne po naszym kraju. Koncert w Andaluzji należał do bardzo udanych. Świetna, niepowtarzalna atmosfera, charakterystyczna dla wszystkich koncertów odbywających się w tym niepozornym domu kultury jest fenomenem na skalę krajową. Żywiołowy, perfekcyjnie wykonany repertuar poderwał wszystkich fanów z miejsc. Pod koniec koncertu nikt już nie siedział, a owacjom nie było końca.

Wiele koncertów i wielkich imprez miałem okazję oglądać, ale ku mojemu zaskoczeniu zauważyłem, że wywoływany na bis zespół wmieszał się w publiczność i skandował razem z fanami nazwę "Galahad" ! Po chwili na scenie ukazał się sam wokalista, który mimo wielkiego wysiłku i nadwerężonych strun głosowych , niesamowitym głosem zaśpiewał a capella . Śpiewałby do utraty tchu, gdyby nie pozostali członkowie zespołu, którzy wtargnęli na scenę i wyrwali mu mikrofon.

Na tym jednak nie koniec, tradycją koncertów piekarskich jest to, że po zakończeniu występu każdy fan ma możliwość zrobienia sobie pamiątkowych zdjęć z zespołem i skompletowania wszystkich autografów.
Witold Mieszko

AUTOR: ROMAN HOLEWA

Copyright © 2006 Bartosz Makieła & Radek Folta